Wywiad z Haile Gebreselassie

Reporter: Patrząc w przeszłość, czy kiedykolwiek myślałeś, że osiągniesz tak wielki sukces ?
Gebreselassie: Zawsze chciałem coś w życiu osiągnąc i dążyłem do tego krok po kroku, ale nigdy nie myślałem, że osiągne tak wielki sukces i będe ustanawiał rekordy świata.

R: Które z twoich zwycięstw jest dla ciebie najważniejsze i dlaczgo ?

G: Najważniejsze jest dla mnie zwycięstwo na 10, 000 metrów w Atlancie w 1996 r., ponieważ był to mój pierwszy medal olimpijski.

R: Kto był twoim idolem kiedy dorastałeś i kogo podziwiasz dziś.
G: Kiedy dorastałem moimi idolami byli Abebe Bikila i Miruts Yifter. Dziś podziwiam wszystkich lekkoatletów etiopskich mojego pokolenia, a w szczególności część żeńską, chociażby Deratu Tulu, Fatuma Roba czy Gete Wami.

R: Którzy ze światowych biegaczy są obecnie dla ciebie największymi rywalami?
G: Generalnie są to wszyscy Kenijczycy i Marokańczycy, jednak moimi największymi rywalami są Paul Tergat z Kenii, który startuje bardzo równo i Salah Hissou z Maroka.

R: Czy odkąd wiesz, że twoimi największymi rywalami są Kenijczycy przygotowujesz się do zawodów inaczej?
G: Zawsze trenuje ciężko i przygotowuje sie do zawodów niezaleznie od tego z kim będe biegł albo czy mam zamiar poprawić rekord świata.

R: Preferujesz trening samotny czy wolisz trenować w grupie ?
G: Chociaż wolę trenować sam to dużą przyjemność sprawia mi praca z młodszymi biegaczami. Staram się dawac im cenne wskazówki i zapoznawac ich z nowymi technikami biegowymi. Widzisz, ja mogę przestać biegac nawet jutro ale etiopska lekka atletyka będzie trwac dalej i właśnie od tych młodych ludzi zależy jej przyszłość.

R: Podobno trenujesz nie tylko w Etiopii ale także w Holandii. Czym się róznią oba te treningi ?
G: To nie prawda. Zawsze trenuje w Etiopii. Czasami kiedy zostaje kilka dni do zawodów w Holandii przyjeżdżam wcześniej i trenuje tam, ale to wszystko. Niektórzy ludzie myślą, że teraz żyje i trenuje w Holandii, ponieważ niegdyś miałem tam mieszkanie, ale ciągle jestem Etiopczykiem i Etiopia będzie moim domem już na zawsze.

R: Pracujesz z trenerami róznych narodowości jak Dr. Wolde-Meskel Kostre czy Dr. Yilma Berta. Jak oceniasz ich umiejętności?
G: Każdy z nich ma swój niepowtarzalny styl trenowania, który podziwiam. Jest to bardzo ważne gdyż to właśnie trener odgrywa największa rolę w prawidłowym ukierunkowaniu młodego zawodnika. Jadnak uważam, że końcowy sukces zależy tylko i wyłącznie od samozaparcia i żmudnego treningu.

R: Porozmawiajmy teraz o firmie Adidas. Dlaczego wybrałeś właśnie ich produkty spośród produktów takich firm jak Nike, Reebock, Fila itd. ?
G: Adidas podpisał z Etiopska Federacja Lekkoatletyczną umowę o dostarczaniu naszym lekkoatletom wszelkiego potrzebnego sprzętu jak na przykład buty czy stroje, więc poniekąd jestem zmuszony do noszenia ich ubrań. To pierwszy powód. Drugim, moim zdaniem najważniejszym jest fakt, iż w ich produktach biega mi sie naprawde bardzo komfortowo.

R: Czy jesteś żonaty?
G: Tak, jestem żonaty od przeszło trzech lat. Mam też córkę, Aden, która ma 20 miesięcy a obecnie spodziewamy się z żoną drugiego dziecka.

R: Czy twoja żona lubi sport i czy przyjeżdża na zawody, w których bierzesz udział ?
G: Tak, moja żona bardzo lubi sport, i często zasiada na trybunach stadionów. Odkąd jednak spodziewamy się dziecka coraz trudniej jest jej ze mna podróżować.

R: Czy ktoś z twojej rodziny także uprawia sport?
G: Tak, biegi uprawie jeszcze czwórka mojego rodzeństwa. W młodości wzorowaliśmy się na naszym bracie, Yeshi, który obecnie mieszka w Holandii.

R: Jakie są twoje ulubione, oprócz lekkoatletyki, dyscypliny sportu ?
G: Nigdy nie interesowałem sie innymi dyscyplinami sportu, ale ostatnio polubiłem boks. Często też oglądam mecze piłki nożnej.

R: Co lubisz jeść ?
G:Nie mam ulubionych dań. Często jem injere (rodzaj etiopskiego chleba) i wot (ostry gulasz jagnięcy z groszkiem). Jem po prostu to co wszyscy Etiopczycy.

R: Co będziesz robił kiedy zakończysz swoją przygodę z lekką atletyką ?
G: Bardzo kocham ten sport i tak na prawde niem mam pojęcia co mógłbym robic później. Niestety wielu weteranów lekkoatletyki nie potrafi się odnaleźć po zakończeniu kariery i niewątpliwie jest to bardzo smutne. Po odejściu nie pozostaje im nic poza wspomnieniami. Dlatego postanowiłem wcześniej zaplanować swoją przyszłość i rozpoczęłem pewne inwestycje.

R: Co sądzisz o filmie dokumentalnym Endurance opowiadajacym historię twojego życia ?
G: Ten film wspaniale ukazał prawdziwą historię mojego życia. Słyszałem wiele komentarzy od ludzi, którzy dziwili sie dlaczego nie zrobiliśmy tego czy tamtego albo dlaczego film nie jest bardziej barwny. Ale naszym celem było ukazanie mojego życia tak wiernie jak to tylko możliwe i myślę że nam się udało. Zrobie tego filmu nauczyło mnie, że podjęcie sie takiego przedsięwzięcia kosztuje naprawde wiele czas i pieniędzy. Zrealizowanie tego filmu zajęło nam przeszło dwa lata.

R: Czyli możemy spodziewać się drugiej części?
G: Jeśli tylko będą chętni do jej realizacji to na pewno tak.

R: Opowiedz mi teraz o twoich fanach z Etippii.
G: Pozwól, że wykorzystam tą okazję żeby podziękować wszystkim Etiopskim fanom mieszkającym w Anglii, Niemczech, Holandii i gdziekolwiek indziej za wsparcie którego mi udzielają. Uczucie którego doznaje, kiedy widze tylu Etiospkich kibiców z flagami na trybunach, którzy mnie dopingują jest niezastąpione i dodaje mi sił do osiągania coraz lepszych wyników.

R: Dziekuję za rozmowę.

Wywiad został przeprowadzony 2 grudnia 1999 roku w Etiopii.


Za: http://www.ethiosports.com/


Tłumaczenie - "M1k3"